wada

Jezeli PC przy -18* zuzywa 2.8kW
To by znaczylo ze potrzebna moc do utrzymania 21-22* ( w naszym przypadku, bo projektuje sie na 20*, tak? )
To 5-6kW?

Żeby była jasność. Jak PC trybi, to kocioł śpi i odwrotnie. SPF z doby napewno byłby niższy, bo były by 2-3 defrosty i średnia temperatura dobowa była by kilka stopni niższa. Dziś nad ranem było -16,5C, teraz -11,7C.  Na temat zalet i wad „bombowego” może Vld coś Ci napisze. Moim skromnym zdaniem, uzyskiwana przez ten układ sprawność jest przede wszystkim efektem zastosowania sporych wymienników. Zapewne sporo pracy kosztowało dopracowanie szczegółów. Również ze sterowaniem defrostami chyba nieżle sobie poradził.

Ps. Dz -11,3C, GZ 36C, KOP 2,63
Albo wszystko nadal się rozgrzewa (2h pracy), albo wpływ słońca na ścianie południowej i min cieplejszego powietrza.
Tu oczywiscie kwestia zalozonego COP… 1 raczej nie jest

zasilanie

Na zewnątrz -8C, wczoraj – 7 C
Budynek pobiera konkretnie. W dodatku duuużo poszło CWU.
DZ 5,2/ -1,5 U mnie w tej chwili na zewnątrz -13,5’C. PC przez ostatnie 24h grzała 13 godz z przerwami. Ciekawe ile będzie na zewnątrz do rana ? Max temp GZ 32,5’C.
GZ bufor 36C do 42C DZ zamarzło – 10C, parowanie – 15C, LP niecałe 2 bary
GZ równoległe CO i CWU 35C i 43C, skraplanie 37C, HP niecałe 12 bar Tu gdzie mieszkam mam wszystko i PC PW i gaz i kominek .I wszystko dobrane na -40 C
Grzejniki nisko temperaturowe( w wyniku termomodernizacji). 20 cm na ścianach i 50 cm na dachu (Izolacji) Tak, widać to na wykresie: czerwona linia to zasilanie, max 44* po 8h, ale ja mam tylko pół podłogówki i pół grzejników, więc stąd temperatury robią się takie wysokie. Zobaczymy ile pc będzie grzała w weekend, bo od tego sezonu mam taryfę weekendową. Jeśli u Ciebie zasilanie gz dochodzi do 32*, to spokojnie możesz puścić na całą noc, chyba że zrobi się za ciepło w domu.

ze srednia moc pobietana przez pompe w ciagu oststniej doby to 2,2 kW. Skoro podajesz moc(„2.2kWh przez kazda godzine pracy”), to uzywaj jej jednostki ktor jest wlasnie [W]. Poza tym, ze tak sie powinno to podawac, to dodatkow nie zamaca to obrazu.

Nie pipsze tego zlosliwie. Mnie to bardziej razi niz „zadanie” przez „z” z kropka klimatyzacja Wilanów
KOP rewelacyjne 2,8, dla samego CO będzie min gorszy
Obrazek
Krótkookresowy COP 3,57

technika

co do techniki to myślę, że to tez próba naprawienia błędu jaki Panasonic popełnił wprowadzając na rynek pompę bez programu wygrzewania na strychu, czy utrzymywania temperatury anty-zamrożeniowej. Z tego co się orientuje to większość PCi takie możliwości posiada. A chyba założył, że ich pompa będzie montowana tylko w wygrzanych już domach. Nawet na forum było kilka przypadków odstawiania się tej pompy przy niskich temperaturach zasilania – może dotarło to i do producentów1422 zasilanie 4,4/-0,9 delta 4,9K temperatura zasilania: 29,2
1539 zasilanie 3,6/-0,5 delta 3,1K temperatura zasilania: 29,6
1617 zasilanie 3,5/-3,2 delta 6,7K temperatura zasilania: 29,9

jest owinieta specjalna izolacja ( chłodniczą) plus zwykla szara, ale moze się ogrzewa? w kotłowni mam 20 stopni Może się termometr rozjechał, chyba go sprawdze w wodzie lodowej i jeszcze raz przyłoże do temp wyjścia DZ.  COP podawany w normach lub przez producenta jest mierzony w idealnych warunkach.
Sprawdź u siebie, zmierz i wtedy się pochwal. W moich pompach tego „książkowego” COPu, w praktyce nigdy nie widziałem.
Jak już podajesz jakieś temperatury – podaj jakie masz GZ, przy danej temp. DZ – bo to podstawa. Producent dla -7 w/g EN podaje 2,8 a 3,16 podają Niemcy dla swoich niezależnych badań w Polsce robi się tak oszczędne gz że maja zaniżone przepływy w stosunku do wymagań producenta pompy tanio Panie tanio a potem płacz na forum wczorajsza wizyta u klienta 600kwh za grudzień 240m2 sąsiad z tania instalacją 1000kwh 160m2 no ale rura w podłodze kosztuje rozdzielacz też no to teraz ma tanio będzie jeszcze taniej jak w końcu zima przyjdzie.
Przy -7 mam nastawioną temp. w/g krzywej gz na sterowniku 33oC przy -15 36oC.

ma prawdopodobnie pompę wpiętą bezpośrednio w instalacje i/lub zbyt mały przepływ.
Nie preferuję takiego rozwiązania choć chyba 6kwh/rok to nie problem to jakieś 3zł niech będzie 5zł/rok.
Działa zabezpieczenie przed zbyt niska temp. producent twierdzi że z dwóch powodów komfort i ochrona przed zbyt niską temp.
Atlantic/Fujitsu rozwiązał to przez zastosowanie wbudowanego bufora chyba 30l. przez co urz. jest droższe i większe jeszcze inny producent ma  pogotowie kanalizacyjne Warszawa  predefiniowany program do podłogówki co fabryka to inny pomysł.
Podobno nowe pompy maja mieć niższe progi zabezpieczeń temperaturowych więc można będzie oszczędzić 5zł/rok.

U mnie pełnia zimy -3,5 na zewnątrz już niedługo -7 i będzie cop 3 w/g niemieckich badań
Potem porównam z wskazaniem PCi.

odmrazanie

defrosty to zło.Jest nieporządany, traci się na niego prąd, ciepło i czas, ale jest naturalnym zjawiskiem, którego nie da się uniknąć. Zależy od wilgotnosci, temperatury, delty i pewnie jeszcze wiele czynników. Często defrości ok 0C im chłodniej tym rzadziej, bo coraz mniejsza wilgotność bezwg. o u mnie wygląda to trochę inaczej. Na początku stycznia (temp 1*-6*) w ogóle nie miałem defrostów. Temp 0*C w sumie nie było bo od razu przyszedł mróz. A teraz utrzymują się u mnie temp od -4* do -9* i zauważyłem, że pompa robi defrost po dłuższym postoju. Np jak od 0600 do 1300 nie pracuje to o 1300 zaczyna pracę od defrostu (trwa to ok 5 minut), a drugi defrost wykonuje w nocy jak przełącza się z ogrzewania CO na CWU. To normalne? Altherma nie ma czasowego defrostu… Kilka czynnikow musi sie zlozyc aby nastapil. Moze masz podobnie Moze masz mala wilgotnosc. Moze pracuje na tyle na czesciowym obciazeniu ze sie powoli zaszrania…Grzałka włącza się poniżej 18st na zasilaniu i niestety przy wszystkich defrostach, które obserwowałem (chyba 3 razy) taka sytuacja wystąpiła. Paniki nie robię bo trwa to około 3 minut na defrost.

Czy moja delta DZ nie jest za wysoka?

start PCi 1300
1422 zasilanie 4,4/-0,9 delta 4,9K
1539 zasilanie 3,6/-0,5 delta 3,1K
1617 zasilanie 3,5/-3,2 delta 6,7K

CWU grzała od 1300 do 1331

nie mam w PCi niestety czujnika wejscia DZ do pompy mam termometr zwykły z sondą, ale działa poprawnie bo go  montaż klimatyzatorów LG porównywałem z wyjściem DZ z pompy i różnica była niewielka.

gdy chodzi PCi całą noc to nad ranem na wyjściu DZ mam około -3,7 stopnia

Obiegówka DZ chodzi na 2gim biegu i się zastanawiam czy nie powinienem zmienić na 3?
Tylko sie cieszyc. Mam założony oddzielny podlicznik na samą grzałkę. U mnie podczas defrostu zawsze załącza się grzałka tak na około 3min. Ten podlicznik pokazuje mi również godzinę włączenia/wyłączenia, pobrany prąd i koszt – stąd wiem. Włączenie grzałki dla wspomożenia PCi mam ustawione na -15st, skoro takiej temp jeszcze nie było to domniemuje, że był to defrost
Im mniej tym lepiej. oblodzenie utrudnia wymianę ciepła.
najgorzej jest w okolicach zera ,bo większa wilgotność .przy dużym mrozie ilość wody w powietrzu jest znacznie mniejsza.

wyjście

Nie sądzę by sytuacja już na tyle nabrzmiała by zmusić elity i grupy interesów, które one reprezentują do „rachunku sumienia” i dokonania wynikających z niego zmian politycznych, głównie w sferze gospodarczo-socjalnej w państwach członkowskich. Zrobiliśmy poważny krok do przodu w kierunku powrotu do idei pełnej suwerenności państw w Europie. Każde państwo będzie mogło suwerennie działać, bronić swoich interesów i się samodzielnie bronić. Najlepiej na tym wyjdą państwa duże, silne, mające więcej armat i broni atomowej. Taka Rosja np. będzie mogła zupełnie suwerennie wejść swoją armią w państwa bałtyckie, a państwa bałtyckie będą mogły się zupełnie suwerennie i samodzielnie przed tym wejściem bronić.
Marzenie patriotów się spełni. Będzie można znowu całkiem suwerennie żyć i umierać za ojczyznę. Życie i śmierć znowu będą miały sens. a narody będą mogły na co dzień wykazywać wartość i wyższość własnej suwerenności nad suwerennościami obcymi i wrogimi.  Ja osobiście wprowadziłbym zasadę konstytucyjną w UE, że każdy naród ma raz na siedem lat potwierdzać chęć swojego room escape pozostania w UE w drodze referendum. Powinno się również przygotować przyśpieszoną procedurę wyjścia ze struktur UE oraz zasadę, że negocjacje dotyczące ponownego wejścia do UE mogą się rozpocząć po co najmniej 15 latach od momentu wyjścia.
Takie rozwiązanie spowodowałoby, że i narody i ich władze zaczęłyby zarówno członkostwo w UE, jak i siebie nawzajem traktować z escape room poważnie oraz poważnie i w sposób aktywny pracować i myśleć o swojej europejskiej przynależności oraz swojej roli, swoich obowiązkach i prawach w ramach Europy.
Wyjście WB z UE witam z przykrością, ale jako demokracie bardzo mi imponuje ten kraj, który jest wzorcowym przykładem demokracji i w którym obywatele mogą naprawdę w sposób wolny decydować o swoim losie. Tego Brytyjczykom zazdroszczę i mimo negatywnej decyzji im tej decyzji gratuluję. W końcu członkostwo w UE nie jest przymusowe i każdy naród powinien w sposób wolny wybierać, czy chce, czy nie chce działać w ramach Europy.
Europa wraca do swoich korzeni i tradycji. Już nikt nie będzie jej zarzucał, że to mięczaki i nieudacznicy nie umiejący się bić i umierać za swoje ojczyzny.  Dlaczego jeszcze nasz król Europy nie podał się do dymisji razem ze wszystkimi wysokimi mianowanymi urzędnikami UE. Wychodzi na to, że Unia przetrwała wiele, ale naszego geniusza przetrwać nie zdołała. Myślę, że co jak co – GB z takiej Unii zrezygnowała – pewnie sporo perturbacji to wywoła, ale premie dla komisarzy, dyrektorów room escape Warszawa, przewodniczących, grasiów i szulców wypłacone będą bez kłopotów.
Bo przecież sytuacja polityczna, skala konfliktów społecznych w państwach członkowskich tak naprawdę decyduje o losie UE.
Dziś wypowiedział się na temat brexitu były komisarz unijny Lewandowski, symbolizujący w moim przekonaniu dotychczasowy kurs polityczny w państwach UE. Niestety jego refleksje nie wykraczały poza sugerowanie głupoty Brytyjczykom nie podzielającym jego wizji politycznych.

gest

Symbolicznym gestem, który przedstawia dokładnie to, do czego doprowadziła kampania antyunijna w GB i jej wynik w postaci Brexitu, jest list rosyjskiej partii Żyrinowskiego do premiera Camerona, z którego wylewa się cała mocarstwowa satysfakcja, że idzie w Europie po naszej myśli.
Swoją drogą, to w Brexicie przegłosowanym bardzo małą większością głosów (w tym Londyn – stolica dawnego imperium był przeciw wyjściu) słychać echo dawnej mocarstwowości Wielkiej Brytanii, poczucia jedyności, odrębności i wielkości (trzeba przyznać, że mającego oparcie w faktach) – damy sobie radę sami, bez tej kuli u nogi jaka jest dziś Unia.
W GB przed referendum o wyjściu, jak w kampaniach politycznych gdzie indziej, gdzie podział na zwolenników i przeciwników jest mniej więcej równy, wysuwano argumenty najcięższego kalibru, nie koniecznie prawdziwe, podkręcające emocje społeczne do maksimum, niczego nie wyjaśniające, a grające na uczuciach na jakich się da – strach, patriotyzm, duma narodowa, obcy przyjeżdżają z Unii do GB i zabierają nam pracę, niepewność jutra, brukselczycy torby z nadrukiem  okradają nas, wyzyskują, sterują nami, odbierają należne znaczenie naszemu torby papierowe państwu, marginalizują, itd. W moim odczuciu są to łzy krokodyle.
Brytyjczycy zawsze mieli do i wobec Unii jakieś „ale”. Wstępowali do niej na uprzywilejowanych, odmiennych od pozostałych państw warunkach. Przez lata swojego w niej członkostwa zgłaszali wobec Unii, jej instytucji i prawa jakieś pretensje. Słusznie lub na wyrost domagali się szczególnej pozycji. Trwało to od zarania a za czasów Premiera Camerona brytyjskie pretensje i oznaki niezadowolenia nasiliły się i on, Premier Cameron jej publicznie artykułował papierowe torby . Niech więc teraz nie wylewa łez. Zebrał co zasiał a jeśli nawet nie zasiał to miał osobisty udział w przeobrażeniu się wygłaszanych przy każdej okazji pretensji w negatywny wynik referendum.
Emocje zagrały, wynik został napompowany na nieco powyżej 50 %.
Podobne argumenty są powtarzane przez geopolityków na EP – armia urzędników brukselskich pasożytuje na nas, okradają nas, dyktat brukselski, wtrącanie się do gospodarek, itd. nie chcemy takiej Europy, nie na taką Europę umawialiśmy się, wrzucić Tuska, on znowu winien, itd. Ile w tej argumentacji jest perspektywy politycznej, jakiejś myśli politycznej na przyszłość? Moim zdaniem mało, prawie zero. Takie jojczenie.
Zwolennicy Brexitu karmią teraz siebie przegraną unijną, okazują żarliwą satysfakcję z rozpadu, zapowiadają dalsze gnicie Unii, itd.
Co jest ciekawe, Orban wypowiedział się w temacie Brexitu za przynależnością GB (i Węgier) do Unii, zamieścił stosowny apel-ogłoszenie w mediach brytyjskich. Nie pomogło.Dla Wielkiej Brytanii jest to bez wątpienia czarny dzień. Definitywny koniec snu na jawie o powrocie Wielkiego Imperium. Co stanie się jasne nawet dla brexitowców, kiedy opadnie poziom euforii i adrenaliny. Zaczęła się równia pochyła. Trochę to potrwa, ale koniec jasno widać. Koniec Zjednoczonego Królestwa. Anglia w charakterze pralni brudnych pieniędzy putinowskiej ferajny.
Czy jest to równocześnie czarny dzień dla Europy? Za wcześnie wyrokować. Będzie inaczej. Może gorzej, może lepiej. Zadecydują o tym młodzi. I ci w średnim wieku. Pokolenia z 3, 4, 5 a nawet 6 na początku PESEL praktycznie niewiele mają tu do powiedzenia. Nie one będą decydować. Nie powinny jednak, wzorem Gospodarza, odprawiać publicznych gorzkich żalów. Świat się zmienia. Taka jego natura i prawo. Pokolenia 3, 4, 5, 6 powinny nastawić się na szukanie możliwości możliwie korzystnego wyjścia, dla wszystkich, z tej sytuacji. I te możliwości pokazywać, zachęcać do ich wykorzystania.
Orban dalej konsekwentnie wałkuje problem uchodźców, nie mówi o wystąpieniu Węgier z Unii (będąc poza Unią, wolnym strzelcem, nie mógłby zawrzeć tak korzystnej umowy z Rosją na elektrownię w Pecs, jaką zawarł) lecz wciąż o uchodźcach. Twierdzi, ze Unia nie potrafiła jak dotychczas zająć odważnego i zdecydowanego stanowiska w sprawie uchodźców.

optymizm

Miara optymizmu jest dzietnosc polakow. Pod tym wzgledem Polska jest na 212 miejscu w swiecie ! Nawet w Generalnej Gubrani polacy byli bardziej optymistyczni. Rodzilo sie wtedy 20 dzieci na kazdy 1000 polakow. Obecnie 10. ez sie zgadzam, ze czasami dobrze jest podawac liczby i operac sie na danych statystycznych. Ale nie wymagajmy zeby przez caly czas osoby z tytulem doktora musieli pisac i opierac sie na danych statystycznych. „wrona w 99,9% jest czarna” albo „trawa z reguły jest zielona…” – brzmi to śmiesznie
nie popadajmy w skrajność – polityka.pl to nie miejsce dla publikacji naukowych, lecz pismo dla srednio rozwinietych umyslowo zjadaczy chleba (w 80% pszennego  ), gdzie czytelnik ma mozliwosc przeczytac i zobaczyc jaki jest punkt widzenia innej osoby.
co do oceny polskiej gospodarki – pan Tomek bardzo czesto krytykuje (konstruktywnie w 90% – czyli 9/10 artykułów). tez sie zastanawialem skad ten wyjatek – ano przyszlo mi do glowy, ze musiala nastapic jakas zmiana. Pan Tomek pisze z Kazachstanu. czekamy niecierpliwie na Pana powrot Panie Tomku! Mysle, ze jak Pan wroci i ponownie nasz kochany rzad i system utrze Panu nosa, to zrozumie Pan, ze narzekanie nie bierze sie znikad 🙂
Co do ekonomii to sie w pełni z Statystyki na ogół nie kłamią. Według Banku Światowego (The World Bank), PKB na głowę mieszkańca (GDP per capita, PPP in current international $) wynosi: Polska 22,162, Rosja 23,501. Chiny mają PKB per capita nieco niższe ($9,233) ale tam przecież startowano z bardzo niskiego poziomu. (data.worldbank.org/indicator/NY.GDP.PCAP.PP.CD).
Poza tym, to jak jest dziś w Polsce? Przecież w niej to dzisiaj tylko wybrańcy dobrze umocowani do państwowego ‚cyca’ (w tym też właściciele tzw. prywatnych firm, ale korzystający z dobrych układów z władzą), mogą skorzystać z tych dobrodziejstw tzw. transformacji. Reszta Polaków mieszka zaś i żyje w warunkach znacznie smutniejszych niż to, co pokazuje ‚Polityka’ czy też ‚Gazeta Wyborcza’ albo inne proreżymowe media. Rozwarstwienie społeczne, które wygenerował w Polsce (III-IV RP) kapitalizm jest bowiem olbrzymie w porównaniu do nieznacznego przecież rozwarstwienia generowanego przez interwencjonizm państwowy w PRLu. To przecież ów interwencjonizm, wymuszony II Wojną Światową, po raz pierwszy w historii Wielkiej Brytanii doprowadził do polepszenia sytuacji klasy pracującej (working class).
I jak to słusznie zauważył axiom1, od doktora (PhD) wymagane jest znacznie, znacznie więcej. Gdzie są Pana Doktora dane, gdzie są dogłębne analizy oparte na tych danych? Do danych dostarczonych przez axioma1 dodam tylko, że od roku 1990, to Polska straciła ponad 5 milionów miejsc pracy, a więc ponad 5 milionów płatników PITu. I to jest główna przyczyna obecnego ogromnego deficytu budżetu, tyle, że (neo)liberałowie typu pomiar wentylacji mechanicznej  czy też Pana Premiera, nie są w stanie zrozumieć tego prostego związku przyczynowo-skutkowego.
Co do liczby urodzeń, to warty uwagi w mediach i debacie publicznej jest fakt, ze w samym 2012 urodziło się więcej polskich dzieci poza granicami polski. czyli jednym słowem – polacy w wieku rozrodczym (mniej więcej od 20 – 30 roku zycia) w wiekszosci wyemigrowali. Zostali glownie starsi – kryzys demograficzny dosiegnie nas zdecydowanie szybciej niz dzisiejsze analizy pokazuja.
Milego weekendu wszystkim – po
Autor powinien pokazac liczby i statystyki by udowodnic swe zaklamane tezy. Ale zaklamania nie da sie udowodnic. Dlatego skonczylo sie na propagandowych insynuacjach w sylu Nikita Kruszczew !
Tu przypmne gospodarzowi jak jest dobrze, kilka statystyk;
70% polakow zyje w biedzie
24 lata kolejnych deficytow handlowch (oh jak eksportujemy, autobusy solaris, nie do wiary)
24 lata kolejnych deficytow budzetu rzadu
5 mln polakow ucieklo z Polski !!! Tylko w czasie II WS Polska stacila wiecej obywateli.
Tak, tak alez oczywisce, dac cwaniaczkom wiecej wolnosci. Bedzie wiecej trocin w wedlinie, wiecej soli przemyslowej w zywnosci, wiecej wody w benzynie, wiecej koniny w wolowinie…. i wiecej osob umze po spozyciu tabletek odchudzajacych.

cały system

. Nie jest zatem dowodem prawidłowego działania systemu, lecz przeciwnie jest szczególnie wymownym dowodem perwersji całego systemu, podobnie jak kiedyś Palikot, Korwin, czy inne tego rodzaju pajacowate medialne twory. Co je łączy to wszystkie pochodzą z odgórnego koncesjonowanego systemu, a nie z wolnego wyboru od dołu. nie trzeba demonizować, bo jest demonem i wielkim obciążeniem dla polskiej polityki, a także zwykłych relacji międzyludzkich. To ty się plujesz, a nie ja. Ja mam tylko rutynę traktować każdego POPiS.dzielonego, który, który wyznaje rasizm Rasy Panów, a mnie z góry przesuwa do ludzi gorszego sortu, traktować z kopa w parszywego nazistowskiego lub bolszewickiego ryja. Bo z ludźmi obcego sortu żadna dyskusja nie jest możliwa.
Stańcie gnojki od Kaczyńskiego, Kijowskiego, Kukiza i reszty tej bandy ze mną i z innymi bezpartyjnymi do wolnych wyborów. I zobaczymy co są warte te wasze kombatanctwa, brednie i wielkie „talenta organizacyjne”. Zostaną po was tylko brudne gacie. I wy wszyscy doskonale wiecie, że w wolnych wyborach nie macie żadnych szans. Oprócz Macierewicza, kibolstwa, straszenia i chamstwa nie macie absolutnie nic do zaoferowania.
Nikt tak głęboko nie skłócił Polaków. Mariańskie rowy podzieliły nawet rodziny i przyjaciół torba.
Oczywiście, że Platforma po 8 latach stopniowego degenerowania się była już tylko do wyplucia, ale zmiana okazała się czymś chyba najgorszym, co mogło się Polsce przydarzyć po 1989.
PIS to wszystkie grzechy PO do potęgi entej („zrealizowane” zaledwie w pół roku), plus ostentacyjne wręcz olewanie Konstytucji przez quasi-prezydenta i jego Pana, plus wyraźny dryf neoendecko-faszystowski. Przymykanie oczu (de facto ciche przyzwolenie) na ekscesy Młodzieży Wszechpolskiej i ONR oraz padniecie bez reszty w objęcia kk to wystarczające powody do wielkiego niepokoju. A co dalej z gospodarką, lepiej nie myśleć.Nastąpiła degeneracja klasy rządzącej przy niewidzeniu problemów zwykłego obywatela. Staczanie się społeczeństwa i państwa – pod przykrywką szczytnych oświeceniowych ideałów – w kierunku krajów trzeciego świata: Zanzibaru czy Meksyku. Tak, teraz trzeba za to płacić.
Twoje postbolszewickie pieprzenie o zasługach potrzebnych obywatelowi dla uczestnictwa zaistnienia w systemie traktuję właśnie jak postbolszewicki pieprzenie sieroty, który jeszcze nie  torby papierowe wyszedł mentalnie z ruskiego kołchozowego gnoju. W demokracji decydują wyłącznie obywatele i wyborcy, kto torby papierowe kandyduje i kto ma prawo być ich przedstawicielem a nie jakieś gnidy w radach od kombatanctwa, czy od zaglądania ludziom w rozporki. W konstytucji i w prawach międzynarodowych nic nie pisze o obowiązku organizowania się w partie polityczne, lecz wyraźnie pisze, że prawa obywatelskie są indywidualne a zrzeszanie się jest dobrowolne.
Wiem, że postkomuchy nie mają żadnego szacunku dla prawa i konstytucji, podobnie jak należący to tego sortu PiS, ale proszę nie obrażaj mnie takimi barbarzyńskimi bredniami wyuczonymi z dzieł Lenina i Stalina. Lepiej sobie poczytaj ze zrozumieniem paragrafy, które ci podałem, a które obowiązują w mojej i w zachodniej cywilizacji.

zmiana

najnowsze badania sondażowe pokaują, że PiS znalazł klucz do serce i umysłów Polaków. Naszym rodakom „lata koło pióra”, jaka jest opinia o Polsce na świecie, mają za nic państwo prawa czy demokrację, a także „przymykają oko” na to, że na czele państwa stoi paranoik i zaciekły wariat. Liczy się dla nich tylko jedno: szmal „za friko”, który dobry pan da im z ogólnego wora.  Nic twórczego w ględziarstwie pisowskich polityków. Lepiej lub gorzej sprzedają myśli pana Jarosława. A w egzegezie jego przemyśleń są porządnie wytrenowani. J. K. ocenił, że TK działa w niezgodzie z Konstytucją, więc wszyscy tę „mądrość” powtarzają, jak katarynki. Czasem tylko różnych słów używają, jedni mówią o „opinii” sędziów, inni o „komunikacie”. Tylko słowo „wyrok” przez gardło im nie przejdzie. Po co Sejm i Senat, po co Trybunał Konstytucujny, jeśli o wszystkim decyduje wódz? Wszystkie te instytucje są dla Jarosława K. i jego dworzan li tylko szyldem służącym uwiarygodnieniu „dobrej zmiany”. Budując narodowy socjalizm PiS zapewnia sobie to samo, co jest w innych krajach z tym brunatno-czerwonym potworem: ludzie zakochują się w tym szambie po uszy. Uwolnić kraj od narodowego socjalizmu może w zasadzie tylko wojna, a w rzadkich przypadkach jego bankructwo. Polska spada w dół przepaści, a wokół nóg ma uwiązane kamienie z programu „500+”. Polski naród buraka i kartofla zagłosuje na ANTY-PIS tylko wtedy, jak ten zaoferuje im program „1000+”. PiS jednak to wyjątkowe drania i dobrze o tym wiedzą, że „ANTY-PIS” ma poczucie odpowiedzialności za państwo, a nie tylko psychiatryczną potrzebę władzy i zemsty, jak sekta pana, któremu rodzinę Tusk zabił trzema wybuchami.

kompetencje

Zapraszanie marionetek jest stratą czasu i marnowaniem inwencji dziennikarza. Każdy z nich powtarza tylko to co każe im mówić Prezes Wszystkich Prezesów, uzurpator pan JK.ie mam też poczucia jakiejś z nimi wspólnoty „marzeń o Polsce”. Moje marzenie nie jest narodowo-demokratyczne w jakiejkolwiek odmianie. Mam też kłopot ze „wspólnotą”, wypisywaną na sztandarach prawicy i lewicy. To słowo pachnie mi narzucaniem jakiegoś jedynie słusznego systemu wartości i stylu życia i wykluczaniem tych, którzy go nie podzielają. Po obu stronach naszego obecnego sporu…”
ja też nie mam poczucia wspólnoty z nacjonalistyczną retoryką obecnej władzy, a być może należałoby powiedzieć obozu rządzącego. z drugiej strony wg sondaży zdecydowana większość respondentów głosuje na pis pomimo jego wszystkich wpadek i straszliwej arogancji. powiem szczerze że mój patriotyzm zredukował się do poziomu zerowego i chyba gdyby było referendum za autonomią (odłączeniem) mojego regionu od Polski to bym za tym głosował.
powtarzamy wszystkie błędy wieków 17-18-tego i bardzo staramy się spartolić najlepszą dla nas od wieków koniunkturę międzynarodową.
Ciekawe wywiady byłyby po zablokowaniu przekazu dnia (atak hakerów jest kwestią czasu). Może wtedy któryś z pisowców powie coś od siebie. Jednak cokolwiek powiedzą to i tak będzie mało istotne bo liczy się tylko myśl wielkiego guru.
Pytam gdzie jest opozycja i czy te biedne sieroty po Tusku jeszcze istnieją. Przyzwyczajeni przez osiem lat, że Tusk wszystko załatwiał, teraz nie potrafią bez niego nic zrobić.
Jestem przekonany,że następne wybory zakończą się pogonieniem przez suwerena kombatantów i ciotek rewolucji zarówno z PIS jak i PO. Czy bez nich będzie normalnie. Wątpię, ale mam nadzieję.Oto i kwintesencja całej „filozofii|” PiSu-„Kto nie jest z nami ten jest przeciw nam”.Po prostu z nimi się nie da współpracować.Żadnej platformy porozumienia ale niestety jest to nasz rodzimy produkt.Zrozumienie i poczucie demokracji zabierze nam trochę więcej czasu niż myśleliśmy o ile nie sprowadzimy swoich zachowań do poziomu 30-lecia międzywojennego.Osobiście nigdy nie spodziewałem się,że np. profesor może reprezentować taką tępotę umysłową(może określenie dosadne ale tak mi się to  pomiar wydajności i hałasu wentylacji kojarzy).Podobno rzymianie mawiali,że wiedza mądrością nie jest.Wyborcy PiSu to w przeważającej większości byli wyborcy SLD .Tamci tzn. SLD obiecywali tak dużo,że nie nie byli w stanie spełnić żadnych obietnic bo jeszcze wtedy nie było z czego dać.Dzisiaj gospodarka jest w niezłym stanie i na trochę kasy starczy.Mam nadzieję,że nie na długo bo wyborcom tylko ten argument przemawia do słuchu.

Twoja reklama w tym miejscu!